przykład.
22.05 idę do lekarza bo mam skręcony staw skokowy. Nie biorę zwolnienia bo mam sporo roboty.
noga mnie boli więc
24.05 idę znowu do lekarza i daje mi zwolnienie lekarskie (nie chciałem pogorszyc sytuacji). W pracy byłem tylko rano a potem pojechałem do lekarza i już nie wróciłem.
25.05 przyszedłem do pracy z racji tego że miałem jakieś ustalenia z klientami i i tak na prawdę zrobiłem to tylko w trosce o dobry interes pracodawcy.
nie chciałem przekazywac zwolnienia bo kolejny dzień to była sobota i nie było mi potrzebne to zwolnienie.
listy nie podpisywałem ale de facto pracę świadczyłem bo wysłąłem ze dwa maile i miałem jakieś spotkania na miescie. Pod koniec dnia dostałem wypowiedzenie.
Wyczytałem gdzieś że jezeli pojawiam sie z uwagi na dobro pracodawcy to moze byc takie wypowiedzenie uznane za bezskuteczne.