Proszę o pomoc związaną ze zwolnieniem z pracy. Pracuje od 1 listopada 1997 roku w jednej firmie. W poniedziałek dostałam lepszą ofertę pracy więc poinformowałam szefa i złożyłam wypowiedzenie z dniem 23 luty br. Najpierw się zgodził na moja ofertę a dzisiaj robi problemy. Unika podpisania wypowiedzenia i wypłacenia mi należnego ekwiwalentu (9 dni) za rok 2007. Co z urlopem za 2008 rok, czy musi mi wypłacić za całość, czy za przepracowane miesiące (4 dni)?
POZDRAWIAM I PROSZĘ O JAK NAJSZYBSZĄ ODPOWIEDŹ